Autorka stworzyła Bieszczady kobiece, w których natura przeplata się z ludzkimi losami. Jej bohaterki są silne, niezależne, pełne pasji, ale też nie pozbawione doświadczeń życiowych, bo ich historie są często trudne, pełne bólu i samotności. Przyjechały z dużych miast, szukając ciszy, spokoju, prawdziwych relacji. Widzimy Bieszczady oczami Zofii Komedowej, Marii Kownackiej, Joanny Hasior oraz tych którzy tam byli, przyjęli ich, wsparli, pomagali oswoić, ale też czerpali od nich inspiracje i pomysły. To opowieść o miłości do miejsca, które stało się ich domem na długi czas lub do końca.
Anna Kamińska połączyła opowieści o ludziach z historią regionu doświadczonego przez wichry historii, decydentów i twórców różnych inżynierii społecznych, wskutek których ucierpiało tak wielu ludzi. Pokazała współczesne Bieszczady i ich wpływ na codzienne życie mieszkańców. Ale ta opowieść miała też wymiar symboliczny, bo pokazywała refleksję nad naturą, samotnością i poszukiwaniem swojego miejsca na ziemi. Autorce udało się uchwycić ulotne momenty, emocje i relacje międzyludzkie, które jak echo niosą się dalej i dłużej.
"Nie dopytuj się. Historie z Bieszczadów. O kobietach, lesie i wężu w dolinie Sanu" to książka dla miłośników reportażu, Bieszczad, ale także historii o ludziach, którzy zdecydowali się żyć na obrzeżach, w tym przypadku Polski. Bardzo mnie wciągnęła i pozwoliła przenieść się w ten cichy zakątek mojego kraju.

