To była bardzo ciekawa lektura, po jej przeczytaniu zostałam z poczuciem, że przeczytałam nie tylko biografię projektantki, ale też opowieść o Polsce XX wieku, o Warszawie, która powstawała, zmieniała się i rozkwitała. To jedna z tych książek, w których bohaterka jest osią narracji, ale równie ważne okazują się realia epoki, w której przyszło jej żyć i tworzyć. Autorka pokazała też realia spółdzielni i organizacji zrzeszających rzemiosło od projektu po wykonanie.
Z wielką przyjemnością czytałam fragmenty poświęcone Saskiej Kępie i obserwowałam jej przemiany na przestrzeni dekad. Dzięki temu mogłam porównywać to miejsce wówczas i obecnie. Dla mnie bardzo ciekawe były także także kulisy funkcjonowania Spółdzielni Artystów „Ład”, Instytutu Wzornictwa Przemysłowego, Cepelii i początki Hofflandu. To fascynujący fragment historii polskiego wzornictwa, pokazujący, jak wielka była potrzeba tworzenia przedmiotów jednocześnie praktycznych i estetycznych. Szczególnie poruszający jest obraz powojennej Polski, czyli kraju pełnego zniszczeń, niedoborów i szarości, w którym ludzie desperacko potrzebowali nie tylko mieszkań i podstawowego wyposażenia, ale także piękna, koloru i odrobiny normalności. Książka świetnie pokazuje paradoks tamtego czasu, gdzie wśród ruin rodził się prawdziwy boom na projektowanie i nowoczesne wzornictwo.
Niemniej interesujące były również opisy powojennego rynku mieszkaniowego. Dziś często patrzymy na projekty z tamtych lat wyłącznie przez pryzmat estetyki, tymczasem dla ich twórców najważniejsze było znalezienie praktycznych rozwiązań dla ludzi żyjących w bardzo trudnych warunkach. To pozwala spojrzeć na dokonania Hanny Lachert z zupełnie innej perspektywy.
Ale wracając do samej bohaterki, to okazała się postacią niezwykle inspirującą. To kobieta twarda, niezłomna i zdeterminowana, która potrafiła przełożyć wizję na konkretne działanie. Imponowała mi jej skuteczność i zadaniowość. Nie interesowały jej oficjalne otwarcia czy splendor związany z realizacją projektów, bo najważniejsze było dla niej doprowadzenie pracy do końca i rozwiązanie problemu. Miała ogromny autorytet wśród rzemieślników i budowlańców, co w realiach zdominowanego przez mężczyzn świata budownictwa i projektowania było osiągnięciem wyjątkowym. Była kobietą w stu procentach zadaniową, ale jednocześnie osobą, która poprzez swoją pracę próbowała poprawić codzienne życie innych ludzi.
Autorka jednak nie idealizuje swojej bohaterki, co uważam za dużą zaletę tej książki, ale stara się pokazać kobietę prawdziwą. Hanna Lachert nie miała łatwego charakteru, zwłaszcza dla najbliższych. Była wymagająca, skoncentrowana na pracy, czasem bezkompromisowa. Jednocześnie wyłania się z tej opowieści jako osoba dobra, uczciwa i pełna energii. Fascynowała mnie jej umiejętność zamykania kolejnych rozdziałów życia. Jej związki często okazywały się nietrwałe, ale nie poświęcała czasu na rozpamiętywanie porażek, zresztą z byłymi dwoma mężami miała dobre relacje, nawet jednego z nich wyswatała. Zamiast tego szła dalej, podejmowała nowe wyzwania, organizowała kolejne przedsięwzięcia i realizowała nowe zlecenia, np. Spodek w Katowicach. Dużo podróżowała po Polsce, którą uwielbiała poznawać, od morza po góry, ale nie tylko, miała ulubione rodziny, do których wracała i którym podczas swojego pobytu "organizowała życie". Wartością dodaną, były wspomnienia syna i synowej o Hannie Lachert, którzy szczerze opowiedzieli o relacjach z nią.
Książkę polecam nie tylko osobom zainteresowanym architekturą czy wzornictwem. To bardzo dobrze napisana opowieść o ambicji, odbudowie kraju, przemianach społecznych i miejscu kobiet w świecie, który przez długi czas należał przede wszystkim do mężczyzn. Dla mnie była to przede wszystkim fascynująca podróż przez historię Polski widzianą oczami niezwykłej kobiety, która udowodniła, że użyteczność i piękno nie muszą się wykluczać. A to co szczególnie zapadło mi w pamięci to niezwykła konsekwencja i nastawienie na działanie Hanny Lachert. Bardzo się cieszę, że znajdują się autorzy, którzy "odgruzowują" takie postacie dla szerszego odbiorcy.


















