Dziadek i Niedźwiadek - Łukasz Wierzbicki

Z biblioteki

Pochłonięta kolejna wielce ciekawa książka Łukasza Wierzbickiego.

Tym razem autor opowiada ustami dziadka, który przyprowadził swoją wnuczkę do edynburskiego zoo, historię niedźwiedzia Wojtka, który to wraz z 22 Kompanią Transportową przebył cały szlak bojowy.
W tle wydarzenia wojenne, a na pierwszym planie skupiają czytelnika niedźwiedź Wojtek i jego zachowania. W trudnym codziennym życiu żołnierzy Wojtek stał się prawdziwą pociechą, wyzwaniem a także wsparciem.

Dziadek zaczął swoją opowieść od tego, że był jeńcem na dalekich, niegościnnych terenach ZSRR. Po ataku Niemiec na Związek Radziecki został wypuszczony z więzienia i zgłosił się do tworzonej przez Władysława Andersa armii polskiej. Trudne to były czasy, zabiedzeni, brudni, obszarpani, ale pełni wiary on i jemu podobni szkolili się na żołnierzy. Przeszli Persję, Irak, Palestynę, Egipt skąd udali się do Włoch a potem statkiem do Anglii. To było trudne życie, tułacze, niebezpieczne, z dala od bliskich, smutne a dzięki obecności niedźwiadka żołnierze mieli choć trochę radości.
Jaki był Wojtek: przyjacielski, wesoły, pomocny, uwielbiał jeść, kąpać się, uprawiać poranne zapasy. Lubił tańce i zabawy, pomaganie żołnierzom w codziennych zmaganiach. Ostrzegał przed niebezpieczeństwami, nosił ciężkie skrzynie z amunicją, brał udział w bitwie o Monte Cassino. Jako Wojciech Miś został wpisany na listę żołnierzy, aby móc przepłynąć statkiem do Europy.

A co stało się z misiem po przybyciu do Anglii? Zamieszkał w zoo, gdzie odwiedzali go jego współtowarzysze wojennej przeprawy.

Książka zawiera zdjęcia robione misiowi przez żołnierzy, list profesora Wojciecha Narębskiego, ostatniego żyjącego w Polsce żołnierza" misiowej" kompanii, oraz wspomnienie o Wiesławie Lasockim, który jako pierwszy spisał dzieje niedźwiadka. Honorowy patronat nad książką objęła Irena Anders.

Polecam zarówno rodzicom jak i dzieciom, bo to ciekawa książka o ważnych sprawach podana w sposób łatwy i zabawny, ale nie infantylny.

Komentarze