„Sztuka i Miłość” była dla mnie książką, którą potraktowałam jak wizytę w muzeum dodatkowo z kuratorskim oprowadzaniem, bo o każdym obrazie dostałam skondensowaną wiedzę, na tyle mało, żeby coś zapamiętać, na tyle sporo, żeby poszerzyć wiedzę. Czytając książkę Nicka Trenda, miałam wrażenie, że przewodnik nie skupia się wyłącznie na obrazach, lecz opowiada historie ludzi, którzy je tworzyli.
Ta książka przypomniała mi także dlaczego tak lubię odwiedzać muzea, bo za każdym z nich stoi człowiek, jego emocje, wybory, tęsknoty i relacje.
Autor pokazuje sztukę przez pryzmat miłości z całą jej gamą kolorów i emocji. Od tej idealnej i pomnikowej, przez tą pełną fascynacji, wsparcia, do tej kojarzącej się z poświęceniem, a czasem z odrzuceniem i bólem. Autor wybrał dzieła twórców z całej palety emocji, (przeprowadzając nas przez poszczególne rozdziały pokazujące różne oblicza miłości), dzięki temu obrazy, stały się zapisem bardzo ludzkich doświadczeń. To była dla mnie nie tylko lekcja historii sztuki, ale także refleksja nad tym, jak wielki wpływ na twórczość mają relacje z innymi ludźmi. To kolejna lektura otwierająca mnie na ciekawość kto stoi za historią przedstawioną na płótnie i jakie emocje towarzyszyły jej powstawaniu.
Dla mnie ważny był również dobór artystów i artystek przez autora, bo mamy tam przekrój i gwiazd dużego formatu i tych mniejszych, ale wszystkie ciekawe i pokazujące różne podejście do tego samego tematu miłości. Wspomnę tylko o kliku: Rubens, Rembrant, Chagall, Kahlo, Caravaggio, Picasso, Valadon, Łempicka, Steen, O'Keeffe i Stieglitz, Luti, Carrington, Bacon, Otto Dix, Blake, Phalle.
Polecam tę książkę wszystkim, którzy lubią, gdy wiedza podawana jest w formie treściwych opowieści. Ja zamknęłam ją z poczuciem, że odbyłam inspirującą podróż przez muzea, epoki style i ludzkie losy, nie wychodząc z domu, dodatkowo z nowym spojrzeniem na obrazy. „Sztuka i Miłość” okazała się dla mnie nie tyle książką o sztuce, ile książką o ludziach, których życie i uczucia przetrwały na płótnach dłużej niż oni sami. Dodam, że książka jest ładnie zaprojektowana i wydana.
