Główna bohaterka książki, Katarzyna I Aleksiejewna przyjmuje nas w swojej sypialni w ostatniej dobie swojego życia. Leżąc w łożu boleści i upokorzenia, niezdolna ruszyć się z niego, ani wykonać żadnej czynności wokół siebie, zależna od służby i lekarza, zapadająca w stany nieprzytomności, powraca w tych ostatnich godzinach do swojego życia, rok po roku, wydarzenie po wydarzeniu odkrywa przed czytelnikiem swoje losy.
Narratorka Katarzyna prowadzi czytelnika przez własną biografię bez patosu i bez wybielania faktów. Jej opowieść jest szczera, momentami brutalna, pełna sprzecznych emocji: wstydu, dumy, żalu, gniewu i niespełnienia. To nie jest historia cesarzowej opowiadana z perspektywy tronu, lecz z perspektywy kobiety, która przeszła drogę od nizin społecznych do najwyższej władzy, płacąc za nią ogromną cenę osobistą. Jej siłą jest intymność, bo poprzez zamknięcie narracji w przestrzeni sypialni umierającej cesarzowej czytelnik staje się niemal mimowolnym świadkiem jej najbardziej prywatnych myśli i tego co się z nią dzieje fizycznie. Przeszłość miesza się tu z teraźniejszością, wspomnienia z majakami, a wielka historia z osobistym dramatem jednostki. Ten zabieg narracyjny sprawia, że książka wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się odłożyć.
Autorka w niezwykle sugestywny sposób pokazuje mechanizmy władzy, zależności, przemoc, zarówno fizyczną, jak i symboliczną oraz ograniczenia, z jakimi musiała mierzyć się kobieta w świecie rządzonym przez mężczyzn, zwłaszcza w Rosji. Katarzyna nie jest przez autorkę ani idealizowana, ani potępiana. Pokazała ludzką twarz cesarzowej, pełną sprzeczności, często słabą, czasem bezwzględną, ale zawsze świadomą swojej pozycji i ceny, jaką za nią zapłaciła. Jej siłą i orężem była pokora, umiejętność słuchania emocji innych, rozwiązywania konfliktów, bycia w cieniu, ale tuż obok kiedy była potrzebna. To też zdolność do przystosowywania się do mężczyzn, zwłaszcza od Piotra, wspieranie ich w fatalnych dla nich momentach, wyprzedzanie ich potrzeb. To niezwykłe postępowanie, które nie było łatwe do utrzymania wobec pokus władzy, pozwolił jej na trwanie.
„Cesarzowa Piotra” to nie tylko powieść historyczna, ale przede wszystkim opowieść o władzy, cenie ambicji i kobiecym doświadczeniu w świecie, który nie pozostawia miejsca na słabość. Książka bardzo mnie wciągnęła, urzekła swoją formą i psychologiczną głębią bohaterki. Zdecydowanie zostanie ze mną na długo, a już z niecierpliwością czekam na drugą część, licząc, że równie bezkompromisowo i sugestywnie dopełni tę historię.
Na marginesie wspomnę, że miałam też nieodparte wrażenie, że ta opowieść jest bardzo aktualna w warstwie politycznej tego kraju. W mojej opinii autorka nawiązywała do ciągle aktualnych: kompleksów wielkiej Rosji, imperialistycznych ambicji i prowadzenia działań przez przemoc.
















